Mamy swoją filozofię widzenia sportu

To tytuł wywiadu udzielonego przez prezesa Rekordu – Janusza Szymurę, portalowi sportowebeskidy.pl.

 

SportoweBeskidy.pl: Czym jest dla Rekordu udział w rozgrywkach europejskich i awans do futsalowej Ligi Mistrzów? Największy sukces futsalowego zespołu?
J.SZ.: Czy sukces największy? Myślę, że tak. Należy go nierozerwalnie łączyć ze zdobyciem mistrzostwa Polski, bo możliwość sukcesu w pucharach jest tego następstwem. To również duża satysfakcja z dostania się na „europejskie salony”. A poza tym pewien obowiązek, żeby dobrze wypaść reprezentując Rekord, miasto, a szczególnie nasz kraj jako mistrz. Jesteśmy „na fali”. Każdy ma wyobrażenie takiej fali morskiej – jest się na fali wznoszącej, ale kiedyś trzeba z niej spaść. Trener wylał już wodę na głowy zawodników w ramach popularnej obecnie akcji, aby ich ochłodzić trochę przed kolejnymi meczami. Zrobił to można powiedzieć w swoim – nazwijmy to – bezpośrednim stylu.
Miłe są dla nas słowa płynące z różnych źródeł, że zasłużyliśmy na tytuł i udział w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Dla ludzi związanych z klubem od lat to takie pozytywne zwieńczenie wykonywanej dotąd pracy. Wywalczyli sobie to. Nic za darmo nie dostali.

SportoweBeskidy.pl: 20-lecie Rekordu jest na razie bardzo efektowne. Jakie są kolejne cele drużyny futsalowej? Ten „króliczek”, którego goniliście został złapany zdobyciem mistrzostwa…
J.SZ.:Nie należy się spodziewać niczego spektakularnego. Warto odnotować, że po zdobyciu mistrzostwa drużyna Rekordu została wzmocniona, ale nie jest tak, że mamy obecnie zespół mocniejszy dwukrotnie. Jakość zwiększyła się może o 10 czy 15 procent. Chcemy obronić tytuł mistrza Polski, bo trudno mówić teraz tylko o miejscu na podium i awansować do kolejnej rundy rozgrywek europejskich Elite Round – odpowiednika fazy pucharowej w piłkarskiej Lidze Mistrzów. Nie można natomiast oczekiwać wielkich transferów. Mamy świadomość tego, że zawsze w Rekordzie musi być miejsce dla naszych wychowanków, absolwentów Szkoły Mistrzostwa Sportowego. To, co robimy nie może być ze sobą sprzeczne i niezbieżne z naszą filozofią widzenia sportu…

SportoweBeskidy.pl: Piłka nożna to taki „dodatek” do całości Rekordu jako klubu. Marzy się panu II liga?

J.SZ.:Słowo „dodatek” nie jest określeniem najwłaściwszym. Nasza III-ligowa drużyna jest równoległą dziedziną piłki nożnej, która funkcjonuje u nas w klubie. Sporo mówi się aktualnie o futsalu. Ale nie chciałbym, aby zawodnicy zespołu piłkarskiego, którzy wsłuchują się w to, co prezes mówi do nich bezpośrednio czy choćby za pośrednictwem portalu SportoweBeskidy.pl, czuli się zawodnikami drugiej kategorii. Tak nie jest. Przez ubiegłoroczny awans i bardzo dobrą postawę w całych rozgrywkach III ligi, włącznie z awansem do grupy mistrzowskiej, pokazali, że są bardzo ważnym ogniwem tego, co się w Rekordzie dzieje. Cel był postawiony rok temu, w obecnym układzie i w następnym sezonie również jako utrzymanie się na poziomie III-ligowym. Wiadomo, że jest wprowadzana w życie reforma i masa drużyn pożegna się z III ligą. Jeśli przez trzy sezony uda nam się zrealizować założenie utrzymania to praktycznie będzie to równoznaczne z awansem…

Treść całego wywiadu znajdziecie: TUTAJ

Foto: Paweł Mruczek

SPONSOR TECHNICZNY: PARTNERZY: PATRONI MEDIALNI: